Suknie galeria
Indianie wyruszyli z pielgrzymką do grobu zabitych i natknęli się przy tym na Baumanna.
— Skąd pan o tym wie?
Frank opowiedział o Wohkadehu i wszystkich innych wydarzeniach do ostatniej chwili. Nieznajomy przysłuchiwał się bardzo uważnie. Uśmiechał się od czasu do czasu, gdy Frank popisywał się swoim uczonym językiem. Wreszcie, gdy relacja dobiegła końca, rzekł:
— Z całego serca życzę powodzenia.
Jedna jej upadła, złapał ją pies i pożarł. Wtedy zawołał najstarszy zbójca:
- Narobiłaś sobie bólu, gdybyś była kości nie oddała, bólu byś żadnego nie miała.
I przyprowadzili ją do słupa szklanego, gdzie jej bracia mieszkali na górze, i tak jej mówili:
- Te kości, które masz, po jednej przykładaj, a one będą przyrastać do słupa i wleziesz jak po drabinie. Ostatniej ci zabraknie, co ci pies pożarł.
Nadjeżdżał Marcin Baumann.
— Czy Winnetou również
suknie galeria jedzie? — zapytał Shatterhand chłopca.
— Nie. Oihtka-Petay zatrzymał go okrzykiem. Winnetou został tam zgodnie z pańskim życzeniem. Ja także mam do nich wrócić.
— Doskonale. Apacz darzy cię szczególnymi względami, mój młody przyjacielu. Widział pan Upsaroków? Ilu ich jest?
— Szesnastu, koni zaś o dwa więcej. Zapewne należą do zastrzelonych młodzieńców.
bug de_dust2 Doboszka lektury ciekawie chodzi stylistyczne kaloryfery.